ACCA

ACCA to mój paszport - Alexandra Chin

alexandra_chin

Alexandra Chin podpisuje porozumienie o współpracy z Krajową Izbą Biegłych Rewidentów, po prawej Józef Król, ówczesny Prezes Krajowej Rady Biegłych Rewidentów. Styczeń 2015

Rozmowa z Alexandrą Chin – członkinią ACCA od 1986 roku, należącą do Rady ACCA od roku 2005, Przewodniczącą ACCA na lata 2015-2016.

 

Jakie dostrzegałaś zalety kwalifikacji ACCA, kiedy zaczynałaś przygotowywać się do egzaminów?

Zaczynałam starać się o kwalifikację w 1981. To było tak dawno temu! Z początku mi na tym nie zależało. Rachunkowość nie była moim pierwszym wyborem, celowałam raczej w marketing. Ale miałam szczęście spotkać dobrą doradczynię zawodową, która zapoznała mnie z ACCA. To ona zauważyła, że dobrze sobie radzę z matematyką, więc powinnam pracować w finansach.

Nigdy wcześniej nie słyszałam o ACCA, ale doradczyni wszystko mi opowiedziała: że jest uznawana na całym świecie, że pozwala obrać różne ścieżki kariery, itd. Miałam zaliczone egzaminy Cambridge A-Levels (przyp. red.: odpowiednik matury). Uświadomiła mi, że będę mogła zrobić odpowiednik kwalifikacji FIA. To było to!

Kwalifikacja ACCA to dla mnie paszport, z którym mogę wypłynąć w rachunkowości wszędzie, gdzie zapragnę. Pokazała mi, że rachunkowość może być, jak to się mówi, całkiem „cool”!

 

Czy kolejne, zaliczane przez Ciebie egzaminy, poszerzały Twoje możliwości na rynku pracy? 

Kiedy zaczynałam robić kwalifikację ACCA, nie mogłam poświęcić zbyt wiele czasu na egzaminy, bo jednocześnie studiowałam i pracowałam jako asystentka audytora. Gdy skończyłam studia, miałam już 3 lata doświadczenia zawodowego i dostałam stanowisko kierownicze! To potoczyło się bardzo szybko. Po kolejnych trzech latach zostałam partnerem w firmie. Moja kariera potoczyła się błyskawicznie i czułam, że miała na to wpływ kwalifikacja ACCA, że wiele dzięki niej zyskałam.

Kiedy na początku lat 90. zostawałam partnerem, byłam już członkiem ACCA. Często słyszałam od klientów: „o, masz kwalifikację ACCA? To takie trudne!”. Czułam, że patrzą na mnie z pewnym podziwem – taka młoda, a już należy do ACCA i kieruje firmą.

Dzięki kwalifikacji ACCA proponowano mi wiele różnych stanowisk na całym świecie, w tym również rządowych. Ale nigdy nie chciałam opuścić moich rodzinnych stron, czyli malezyjskiego stanu Sabah.

 

Dziś spotykasz się ze studentami starającymi się o kwalifikację ACCA. Jakie, Twoim zdaniem, mogą odnieść z niej korzyści? Co dla nich ma szczególne znaczenie?

Kiedyś mieliśmy mniej Akredytowanych Pracodawców. W moich stronach nie było ich w ogóle. Musieliśmy się przez to mocniej starać. Ale ACCA zawsze bardzo mnie wspierało, udostępniało materiały do nauki, itd. Uważam, że dzisiaj młodzi mają jeszcze lepiej. ACCA wciąż daje bardzo wiele, szczególnie pomocne są zasoby zawarte na ich stronach internetowych. Znajdziesz tam każdą informację, która jest Ci potrzebna – wystarczy tylko sięgnąć!

 

W jakim stopniu ACCA wspiera ciała ustawowo powołane do badania ksiąg w innych krajach? Jak ważna jest dla nich ta współpraca?

Jest niezwykle ważna. Powiedziałabym, że to partnerstwa strategiczne. Zresztą ACCA zawdzięcza im dużą część swojego sukcesu. Finansiści wnoszą wartość do gospodarek na każdym etapie rozwoju, dlatego jako organizacja globalna jesteśmy chętni i gotowi wspierać ten rozwój, również poprzez współpracę z instytucjami lokalnymi, jak np. w Polsce z Krajową Izbą Biegłych Rewidentów. Nasze porozumienie o współpracy miałam zaszczyt osobiście podpisać z ramienia ACCA w styczniu 2015 r.

 

Rachunkowość się globalizuje – jak istotna jest kwalifikacja ACCA dla kogoś, kto podróżuje po całym świecie i styka się z różnymi partnerami strategicznymi? Czy doceniany jest fakt, że ACCA wyznacza obecnie światowe standardy?

Podczas moich podróży spotykałam się z mnóstwem ludzi i nawet ci, którzy nie posiadają kwalifikacji ACCA, podchodzą do niej z szacunkiem. Nasi członkowie osiągają wysokie stanowiska w dużych firmach na całym świecie – są dyrektorami generalnymi i finansowymi. Jeśli chcesz zrobić karierę w dużej firmie, ACCA na pewno Ci się przyda!

W czasach globalizacji nie możesz poprzestawać na uzyskaniu dyplomu uznawanego tylko w twoim kraju. Dziś wszystkie organizacje starają się działać na arenie międzynarodowej. Nasza kwalifikacja jest wyjątkowa, bo daje szeroką perspektywę. Jest uznawana na całym świecie i pomyślana w taki sposób, żeby umożliwić Ci bycie mobilnym.

 

Czy dostrzegasz różnice w postrzeganiu ACCA w różnych krajach?

Oczywiście. Jest to związane m.in. z tym, że rynki mają różny stopień regulacji. Jedne są bardziej, a inne mniej otwarte. W dodatku wszędzie tam, gdzie jesteśmy my, jest też konkurencja.

 

Jak ACCA wyróżnia się na jej tle?

ACCA naprawdę realizuje wszystko to, co deklaruje. Niezależnie od rynku, z którym bym się nie zetknęła, za każdym razem wśród członków ACCA znajdowałam prawdziwych pasjonatów. To naprawdę robi różnicę!

 

Czy masz jakieś ciekawe wspomnienie związane z przygotowywaniem się do kwalifikacji ACCA?

Jak już mówiłam, egzaminy ACCA musiałam pogodzić ze studiami. Nie było łatwo! Podeszłam do wszystkich egzaminów i udało mi się żadnego nie „zawalić”. To był naprawdę ciężki czas. A najtrudniejszy był ostatni egzamin, do którego podeszłam… w ósmym miesiącu ciąży! Cieszę się, że wszystko się udało.

 

Czy tak intensywna nauka miała wpływ na Twoje dziecko? Czy poszło w twoje ślady?

Pierwszy syn zajmuje się rachunkowością, ale nie jest członkiem ACCA. Za to drugi został nim dwa tygodnie temu. [śmiech]

Dziękuję za rozmowę!