ACCA

Im więcej dajesz z siebie, tym więcej otrzymasz - Leo Lee

PREV_ACCA_NMC_20170120_048

Leo Lee, Zastępca Prezydenta ACCA   fot. Bartłomiej Sawka

 

W najnowszym wydaniu cyklu "Moja droga do ACCA" rozmawiamy z Leo Lee FCCA, Zastępcą Prezydenta ACCA, który na zaproszenie biura ACCA w Polsce gościł na New Member Ceremony, która odbyła się 20 stycznia 2017 r. w Warszawie.

 

Leo Lee jest członkiem ACCA od 1978 r. i ma ponad 25-letnie doświadczenie w zakresie rachunkowości, prawa i zarządzania aktywami. Jest dyrektorem Benington Capital Limited, spółki zarządzającej aktywami, jak również jest niezależnym dyrektorem niewykonawczym trzech spółek giełdowych w Hongkongu.

Wcześniej Leo pracował w PricewaterhouseCoopers w dziale Audytu, był również wyższym urzędnikiem w administracji Hongkongu. Pracował także w wielu różnych rolach w Komisji Papierów Wartościowych i Futures (SFC) Hongkongu, m.in. dyrektora planowania korporacyjnego, dyrektora licencjonowania i dyrektora finansowego i administracji.

Leo jest członkiem Komitetu Doradczego Kolegium Zawodowej i Ustawicznej Edukacji (CPCE) Politechniki w Hongkongu. Ma stopień LLB z University of London i MBA na Uniwersytecie w Hongkongu.

 

Witamy w Polsce i dziękuję za znalezienie czasu na rozmowę. Zacznijmy od początku – w czym upatruje Pan wartość kwalifikacji ACCA?

Zawsze powtarzam, że ACCA to „droga wielu końców”, otwierająca liczne możliwości rozwoju osobom utalentowanym oraz zdeterminowanym do odniesienia sukcesu w finansach. Powodem, dla którego kwalifikacja ACCA oferuje taką mnogość opcji jest jej blokowa struktura, pokrywająca cały wachlarz obszarów i kompetencji wymaganych od osób chcących rozwijać swoje kariery w finansach, rachunkowości i zarządzaniu. Właśnie dzięki tej blokowej strukturze mogłem zdobyć cenną wiedzę i wyspecjalizować się w różnych obszarach, które później pozwoliły mi awansować i rozwijać się w nowych rolach.

 

Jak w takim razie ACCA pomogło Panu w rozwoju swojej kariery?

Po zdobyciu kwalifikacji ACCA zacząłem pracę jako asystent w dziale Audytu w biurze PricewaterhouseCoopers (obecnie PwC – przyp. red.) w Hongkongu, by po paru latach dołączyć do administracji rządowej jako ekspert ds. podatkowych, w których się w międzyczasie wyspecjalizowałem. To właśnie dzięki ACCA dostałem pracę w administracji, bowiem szukali finansistów z rozpoznawalnymi i wartościowymi kwalifikacjami. Po ponad 10 latach pracy w administracji rządowej pojawiła się kolejna okazja do rozwoju kariery i zmiany pracy – w Hongkongu powołano komisję ds. nadzoru nad rynkiem kapitałowym i zaproponowano mi pracę.

 

To dość niezwykłe, by z biznesu przejść na „drugą stronę wzgórza”, do regulatora... Na czym polegała Pana praca w komisji?

Zacząłem pracę od stanowiska starszego menedżera w dziale licencji i do moich obowiązków należało monitorowanie pośredników na rynku kapitałowym, by po kolejnych kilku latach objąć stanowisko dyrektora ds. planowania, a następnie CFO odpowiedzialnego m.in. za zarządzanie funduszami komisji o wartości ponad miliarda dolarów, ale również za wszystkie bieżące operacje i rozliczenia komisji, więc można powiedzieć, że zatoczyłem koło i wróciłem do źródeł, do rachunkowości (śmiech).

 

Zatem w Pana długiej karierze pełnił Pan różnorakie funkcje i specjalizował się w licznych dziedzinach finansów. Może Pan powiedzieć, że zawdzięcza Pan to posiadaniu kwalifikacji ACCA?

Dokładnie tak – ACCA dało mi fundamenty niezbędne do posiadania podstawowej wiedzy we wszystkich tych dziedzinach i kompetencje do obejmowania kolejnych ról, ale ACCA to nie koniec drogi. Każdy finansista musi określić swój indywidualny kierunek rozwoju, swoje obszary specjalizacji i w nich się nieustannie rozwijać, pogłębiać swoją wiedzę.

 

PREV_ACCA_NMC_20170120_045

Leo Lee, Zastępca Prezydenta ACCA   fot. Bartłomiej Sawka

 

Patrząc z perspektywy czasu, co wskazałby Pan jako kluczowy czynnik do odniesienia kariery w finansach?

Według mnie, dla osób aspirujących do ról zarządczych w organizacjach, i to nie tylko w obszarze finansów, kluczem do sukcesu jest komunikacja. Techniczne kompetencje są na mniej więcej tym samym poziomie, szczególnie jeśli weźmiemy pod uwagę grono członków ACCA – przeszli oni cykl egzaminów weryfikujących i potwierdzających ich umiejętności. Natomiast we wspinaniu się po szczeblach korporacyjnej drabiny większą rolę odgrywają umiejętności miękkie. Na koniec dnia twój sukces będzie zależał od umiejętności perswazji i „sprzedawania” swoich pomysłów przełożonemu lub całemu zarządowi.

 

Komunikacja jest kluczem do stanowisk zarządczych w ogóle, ale czy jest jeszcze coś szczególnego, na co finansiści powinni zwracać uwagę?

Tak – to kwestie etyki w zawodzie finansisty, na które ACCA kładzie szczególnie duży nacisk. Twoje otoczenie musi mieć pewność, że jako odpowiedzialny finansista i zarazem członek ACCA będziesz zawsze postępował w sposób profesjonalny i etyczny.

 

Spójrzmy teraz na młode pokolenie przyszłych finansistów – jak zachęciłby Pan ich do zdobywania kwalifikacji ACCA, by mogli rozwijać swoje kariery?

Jak już wspomniałem, przewagą kwalifikacji ACCA nad innymi jest jej rozbudowana, kompleksowa struktura, za którą stoi sylabus gwarantujący zdobycie kluczowych umiejętności i wiedzy z wszystkich najważniejszych obszarów finansów. Do tego dochodzą zagadnienia związane z etyką, która też odgrywa dużą rolę we współczesnym świecie. Na koniec warto podkreślić międzynarodową rozpoznawalność kwalifikacji ACCA, której reputacja otwiera drzwi na całym świecie. Tak więc jeśli zależy ci na odniesieniu sukcesu w finanasach, ACCA powinno być twoim pierwszym wyborem.

 

Na co powinni obecni menedżerowie zwrócić uwagę w kontekście rozwijania swoich umiejętności, by pozostać na topie w przyszłości?

W mojej opinii takim „game changerem” jest technologia. Obecnie już doświadczamy tego, że komputery wspomagające się sztuczną inteligencją i przetwarzaniem olbrzymich zbiorów danych potrafią wydawać rekomendacje inwestycyjne. Jaką rolę w takim razie mają pełnić finansiści? Dostrzegam ich wartość w umiejętności analizy i krytycznego spojrzenia na procesy i podejmowane działania – w tym obszarze maszyny póki co nie będą w stanie zastąpić człowieka.

 

Jak ACCA postrzega te dynamiczne zmiany zachodzące w roli finansistów?

Opublikowany przez ACCA pod koniec ub. roku raport pt. „Professional Accountant - The Future” wskazuje aż 7 różnych czynników sukcesu finansistów w przyszłości, wśród których jeden dotyczy szeroko rozumianych kompetencji cyfrowych, które wynikają wprost ze wzrostu znaczenia technologii i jej wpływu na kształtowanie się zawodu finansisty przyszłości. E-commerce, dynamicznie rozwijający się sektor FinTech czy rosnące znaczenie blockchain wskazują na rodzenie się „nowej ekonomii”, która zastąpi wszystko, co dotąd znaliśmy. Jako finansiści musimy rozumieć, czym jest ta „wirtualna ekonomia” i jakie są jej implikacje dla biznesu.

 

PREV_ACCA_NMC_20170120_044

Leo Lee, Zastępca Prezydenta ACCA   fot. Bartłomiej Sawka

 

To interesujące, że wskazał Pan na rolę technologii w kreowaniu nowego ładu. Czy jednak nie stanowi ona zagrożenia? Na co należy przede wszystkim uważać?

Technologia pozwoliła na powstanie innowacyjnych form komunikacji międzyludzkiej i nowatorskich rozwiązań biznesowych, jak również poprawę wydajności systemów, ale ludzie nie zdają sobie sprawy z zagrożeń i ryzyk, jakie ona niesie. Kluczowe jest zapobieganie nadużyciom, które stanowią atrakcyjną drogę „na skróty”, poprzez wbudowanie mechanizmów kontroli i nadzoru. To oczywiście łączy się z wcześniej poruszoną przeze mnie kwestią etyki – to właśnie dlatego finansiści powinni przede wszystkim zachowywać się profesjonalnie i etycznie, bowiem tylko wówczas budują swoją wiarygodność.

 

Przykładem takiego nadużycia ze strony technologii mogą być platformy do HFT (high-frequency trading – przyp. red.), które pozwalały manipulować kursami akcji i generowały prawdziwe zyski dla ich użytkowników, doprowadzając do strat pozostałych graczy giełdowych.

To ciekawy przykład patrząc z bliskiej mi perspektywy regulatora rynku – tego typu instrumenty zaburzają jego równowagę, pozwalając wąskiej grupie jego uczestników czerpać wymierne finansowe korzyści z przewagi technologicznej. Jako regulatorzy musimy zadbać o przestrzeganie jednakowych zasad gry przez wszystkie podmioty na rynku kapitałowym, chroniąc interes mniejszych i słabszych. To również łączy się z etyką – wszyscy powinni mieć jednakowe szanse, bez wykorzystywania technologii czy innych narzędzi do zdobycia przewagi.

 

A jak na przestrzeni czasu, z Pana perspektywy, zmieniły się oczekiwania wobec finansistów?

W przeszłości o wiele większe znaczenie odgrywało zarządzanie skarbem i dbanie o płynność, tradycyjnie zapewniane dzięki współpracy z bankami. W miarę jak przedsiębiorstwa rosły i rozwijał się rynek, zmieniały się również cele finansistów – z czasem większą rolę zaczęło odgrywać zewnętrzne finansowanie, czy to poprzez emisję akcji lub obligacji, czy też fundusze inwestycyjne. Finansiści w większym stopniu zaczęli być również odpowiedzialni za rozwój całego przedsiębiorstwa, poszukując najtańszych źródeł kapitału, ale jednocześnie mocniej się angażując w zrozumienie rynku, konkurencji i otoczenia oraz definiowanie strategii i kierunków rozwoju firmy. W dzisiejszych czasach ta rola wyewoluowała do jeszcze bardziej kluczowej, szczególnie w firmach nastawionych na intensywny rozwój poprzez akwizycje czy zdobywanie nowych rynków.

 

Na koniec wróćmy raz jeszcze do ACCA - jak zachęciłby Pan innych członków do zaangażowania się w życie organizacji na wzór Pana wieloletniej aktywności w ramach Rady Członków ACCA w Hongkongu? Jakie korzyści można odnieść dzięki takiemu zaangażowaniu?

Podstawową korzyścią z pełnienia roli ambasadora ACCA jest doskonalenie swoich umiejętności miękkich, w szczególności interpersonalnych, co nawiązuje do moich zaleceń dot. samorozwoju, o których wspomniałem wcześniej. To również forma odwdzięczenia się za to, co się samemu uzyskało dzięki ACCA, a zarazem dobra okazja do samodoskonalenia. Dodatkową korzyścią z takiego zaangażowania jest budowanie szerokiej sieci kontaktów, która może się okazać wręcz niezbędna do pełnienia swojej funkcji, o której przed chwilą powiedzieliśmy, że wymaga umiejętności pozyskiwania kapitału i dbania o szeroko pojęty rozwój firmy przez kontakt z inwestorami, prawnikami czy regulatorami. Im więcej dasz z siebie, tym więcej otrzymasz.

 

Myślę, że to trafne podsumowanie. Dziękuję za rozmowę!

Rozmawiał Marcin Kieszczyński