ACCA

Czy koniunktura wraca na dobre?

Wzrosty inwestycji i konsumpcji, rozpędzający się na nowo rynek nieruchomości w Stanach Zjednoczonych i ograniczanie zacieśnienia fiskalnego świadczą o tym, że największa gospodarka świata nabiera tempa. W ślad za rynkiem amerykańskim podąża Europa. Systematycznie rosną Wskaźniki PMI (Payment Morality Index), które są czymś w rodzaju gońca niosącego nowiny o tym co czai się na gospodarczym horyzoncie. Miesiące wakacyjne przyniosły wzrosty PMI zarówno w przemyśle jak i usługach. Malkontenci przypisują poprawę ogólnoeuropejskich danych makroekonomicznych wpływowi silnej gospodarki niemieckiej, ale nie sposób nie zauważyć, że również peryferyjne gospodarki strefy euro wchodzą na ścieżkę wzrostu.

- Kraje szybko rozwijające się mają w dzisiejszych czasach o wiele większy udział w światowej gospodarce niż jeszcze kilkanaście lat temu, ale wciąż ich dynamika w bardzo dużym stopniu zależy od sytuacji na najważniejszych rynkach, szczególnie w Stanach Zjednoczonych. Ożywienie amerykańskiej gospodarki to dla rynków wschodzących bardzo dobra wiadomość. W połączeniu z powrotem koniunktury w krajach Europy Zachodniej, może prognozować trwały trend wzrostowy – komentuje Nenad Pacek, prezes Global Success Advisors GmbH, specjalista z zakresu analizy gospodarek i dynamiki rozwoju emerging markets, który był jednym z gości ubiegłorocznego CFO European Summit organizowanego przez ACCA.

 

Polska - czas na optymizm?

 

Szczególnie pozytywnie na dane liderów globalnej gospodarki zareagowały gospodarki rozwijające się w Europie. Kraje Ameryki Łacińskiej czy Azji  przyspieszają zdecydowanie wolniej. W Polsce największą  nadzieją napawa  nie tyle wzrost dynamiki PKB, ile dane obrazujące konsumpcję prywatną. Dopełnieniem charakterystyki polskiego rynku są bardzo dobre dane ze strefy realnej, np. postępujący wzrost produkcji przemysłowej czy nadspodziewanie niski spadek produkcji budowlano-montażowej w ujęciu rocznym (zaledwie 5,2 proc., przy prognozach oscylujących wokół 12 proc. robi duże wrażenie).

Nenad Pacek zwraca uwagę, że ożywienie produkcji to jeden z tych czynników, które wyróżniają polską gospodarkę na tle innych rynków wschodzących, szczególnie latynoamerykańskich i azjatyckich – Polska gospodarka nabiera impetu, ale co najważniejsze pozytywne symptomy mają solidne podstawy – dodaje. - Drugi kwartał 2013 roku to dobry prognostyk na nadchodzący czas. Ożywienie ma silne i trwałe podstawy w postaci doskonałych informacji zza granicy, nadziei na systematyczny wzrost popytu i dużej konkurencyjności polskiego eksportu. Nie demonizowałbym również potencjalnego wpływu polityków na gospodarkę. Mimo kontrowersji wiążących się z reformą otwartych funduszy emerytalnych czy zmianami w ustawie budżetowej, Polskę omijają „trzęsienia ziemi”, jakie funduje na przykład Viktor Orban Węgrom – komentuje Pacek.

Zdaniem Nenada Packa, w miarę ugruntowywania się ożywienia gospodarczego. w kolejnych miesiącach powinniśmy otrzymywać dane, które utwierdzą pozytywne tendencje. Szczególnie ważne dla rynków wschodzących będą wzrosty popytu oraz umacnianie lokalnych walut. – To, wraz z umiarkowaną dynamiką płac powinno skutkować większą kontrolą kosztów. Jeżeli dojdzie do tego czynnik psychologiczny związany z malejącą niepewnością co do przyszłej koniunktury, zaczniemy obserwować zdecydowany wzrost inwestycji przedsiębiorstw – podsumowuje Pacek.

 

Przedsiębiorcy nadal ostrożni

 

Powrót wzrostu w gospodarce jest jednak procesem długotrwałym. Pierwsze dobre dane nie oznaczają natychmiastowej poprawy nastrojów wśród  właścicieli przedsiębiorstw, dyrektorów finansowych firm i zwykłych obywateli.  Mogą o tym świadczyć wyniki najnowszego, kwartalnego badania ACCA „Global Economic Condition Survey” przeprowadzonego wśród członków tej organizacji – specjalistów z zakresu finansów i rachunkowości. Blisko 43 proc. respondentów stwierdziło, że w ciągu ostatnich trzech miesięcy dostępność kapitału dla firm w ich ocenie spadła, a niemalże 51 proc. zauważyło zmniejszenie zysku ich przedsiębiorstwa. Przeciwstawne zdanie ma odpowiednio 19 proc. i blisko 11 proc.  uczestników ankiety.

– W świetle optymistycznych danych, które zaczęły do nas napływać latem, takie wyniki mogą zaskakiwać – komentuje Magdalena Hernandez, dyrektor zarządzająca ACCA Polska, organizatora CFO European Summit 2013. – Trzeba jednak wziąć pod uwagę, że optymizm wraca na rynki powoli, a doświadczenia kilku ostatnich lat  nauczyły nas daleko idącej ostrożności w ocenie danych płynących z rynku.

Podobne wnioski płyną z raportu przygotowanego przez CEEMEA Business Group.  Raport  wskazuje, że w większości sektorów gospodarki odsetek firm, które liczą na wzrost sprzedaży jest mniejszy niż w ubiegłym roku. Jaskrawym przykładem jest branża FMCG. Tylko 43 proc. firm z tego sektora przewiduje wyższą sprzedaż niż w roku 2012. Badania CEEMEA Business Group wskazują, że to najgorszy wynik od 14 lat. Zdaniem 71 proc. ankietowanych przedstawicieli przedsiębiorstw z tej branży wskazuje jako krytyczny problem zmianę w nawykach ich klientów, którzy zaczęli kupować tańsze produkty. Jednocześnie należy podkreślić większy optymizm z jakim respondenci spoglądają w bardziej odległą przyszłość. Rok 2014 zapowiada się ich zdaniem zdecydowanie lepiej – aż 85 proc. badanych przewiduje wzrost sprzedaży i zysków.