ACCA

Finansiści muszą wykrywać biznesowe miny

Główny saper w firmie

 

Organizacja ACCA (The Association of Chartered Certified Accountants), zrzeszająca specjalistów z dziedziny finansów na całym świecie, przepytała 2 tys. swoich członków na temat roli, jaką pełnią w zarządzaniu ryzykiem. Na tej podstawie powstał raport „Rules for Risk Management: culture, behaviour and the role of accountants”.

 

 

Okazuje się, że aż od 93 proc. z nich oczekuje się, by dokonywali analiz wariantowych, czyli by badali rozważane w firmie rozwiązania i wybierali najlepsze z nich. Również od 93 proc. finansistów wymaga się, by analizowali dotychczasowe wyniki finansowe firmy i na tej podstawie wyciągali wnioski, które pozwolą w przyszłości uniknąć popełnionych błędów.

Często od członków ACCA oczekuje się też, by badali wrażliwość prognoz na wahania (86 proc.), przewidywali możliwe skutki uboczne podejmowanych decyzji (85 proc.) i tworzyli listę potencjalnych ryzyk (85 proc.). Wszystkie te zadania mają ogromne znaczenie dla przyszłości firmy i mogą zdecydować o jej „być albo nie być”.

- Od ekspertów w dziedzinie finansów oczekuje się dziś nie tylko rozumienia liczb w dokumentach księgowych, ale także rozumienia wpływu, jaki dynamika tych liczb może mieć na rozwój biznesu. Są tam zaszyfrowane możliwości rozwoju danej instytucji, ale także różne rodzaje ryzyka – mówi Tomasz Braun, członek zarządu i dyrektor zarządzający pionem prawnym i regulacyjnym w HSBC Bank Polska.

Według niego, rolą dobrego finansisty jest obecnie m.in. przewidywanie różnych rodzajów ryzyk – od finansowych, przez regulacyjne i operacyjne, po społeczne – i ich łączną interpretację.

- Wszystkie te rodzaje ryzyka są ze sobą połączone. Od osób zarządzających finansami oczekuje się dziś wychodzenia poza wąską sferę ich specjalizacji i podejmowania wysiłków interpretacji tych ryzyk. Wartość osób potrafiących przeprowadzić taką interpretację powinna być szczególnie doceniana – uważa Tomasz Braun.

 

Widzisz błąd - reaguj

 

Badanie ACCA podpowiada też, jak finansiści mogą skutecznie wpływać na zarządzaniem ryzykiem w ich organizacjach. Najważniejszym zadaniem – wskazywanym przez 75 proc. respondentów – jest zadawanie „trudnych pytań”, czyli kwestionowanie decyzji współpracowników, nawet tych najwyższego szczebla. Jeśli decyzja wydaje się nieracjonalna, warto o tym głośno mówić, bo na przykład mogła być podyktowana czynnikami osobistymi lub personalnymi.

- Menedżerowie zawsze będą brali pod uwagę nie tylko interes pracodawcy, ale też swój osobisty. Jeżeli te interesy nie szkodzą organizacji, nie ma problemu. Jeśli jednak korzyści osobiste menedżera biorą górę nad interesem pracodawcy, zaczynają się problemy – mówi Krzysztof Radziwon, partner w KPMG, członek ACCA.

Po drugie, finansiści powinni wskazywać współpracownikom potencjalne ryzyka i opierać te ostrzeżenia o konkretne dane – uważa tak 74 proc. ankietowanych. Po trzecie, specjaliści do finansów powinni dbać o to, by działania realizowane przez firmy były etyczne (72 proc.) i legalne (69 proc.) oraz by decyzje podejmowane były jedynie na podstawie rozsądnych, wiarygodnych kalkulacji (67 proc.).

- Kryzys z lat 2007-2008 pokazał z całą siłą, że istotne są nie tylko drobiazgi, ale przede wszystkim całościowa ocena poziomu ryzyka związanego z prowadzoną działalnością. Nadchodzącego kryzysu nie było wyraźnie widać na poziomie elementarnych ryzyk, natomiast uważni obserwatorzy widzieli go na poziomie ryzyk strategicznych – mówi Krzysztof Radziwon.

niniejszy artykuł jest elementem cyklu "Zarządzanie finansami", realizowanego przez ACCA Polska przy współpracy z dziennikiem Puls Biznesu.